O tańcu i oddechu OSHO

Taniec jest jednym z najpiękniejszych zjawisk, jakie mogą przydarzyć się człowiekowi. …… Tańcz, tańcz dla Boga. Nie trzeba pilnować techniki, bo On nie jest egzaminatorem. Po prostu tańcz jak małe dziecko…módl się tańcem. Wtedy taniec będzie miał dla ciebie zupełnie inną jakość. Po raz pierwszy poczujesz, że wykonujesz kroki , jakich nigdy dotąd nie wykonywałeś, że poruszasz się w wymiarach, których nigdy jeszcze nie znałeś. Wkraczasz na tereny nieznane i niepoznane. W miarę jak coraz bardziej będziesz się harmonizował z tym, co nieznane, wszystkie techniki znikną. A gdy taniec jest bez technik, czysty i prosty, jest doskonały. Tańcz jakbyś był w głębokiej miłości ze wszechświatem, jakbyś tańczył ze swą ukochaną. Niech Bóg będzie twą ukochaną. Oddech wchodzi, niech twe istnienie pokaże wchodzący oddech. Oddech wychodzi, niech twe istnienie pokaże, jak oddech wychodzi, odczuwasz spływającą ogromną ciszę. Gdy zobaczysz oddech wchodzący i wychodzący-oto najgłębsza mantra. Oddychasz tu i teraz. Nie możesz oddychać jutro albo wczoraj. Musisz oddychać w tej chwili, ale myśleć możesz o jutrze albo wczoraj. Dlatego ciało trwa w teraźniejszości, a umysł skacze między przeszłością i przyszłością : rozdwojenie między ciałem a umysłem. Ciało jest w teraźniejszości, umysłu nigdy w niej nie ma i nigdy się one nie spotykają. Z powodu tego rozdwojenia powstaje niepokój, napięcie i ból. Człowiek jest napięty. Umysł trzeba sprowadzić do teraźniejszości. Nie ma innego czasu. OSHO